Wednesday, August 24, 2011

Zamówiłam na amazon przewodnik Lonely Planet. Konieczny jest jakiś punkt wyjścia a internet często zawodzi (co za truizm). Ostatnia edycja przewodnika datowana jest na maj br. więc powinno być w miarę przyzwoicie.
Mam słownik chińsko-angielski i na odwrót, umiem czytać pinyin i rozumiem podstawowe zwroty (tak mi się optymistycznie wydaje). Pocztą idzie też Mandarin Phrasebook. Ktoś napisał w sieci że to przydatne. Sprawdzę.

Kolejny etap to szczepionki. W Gdyni jest Uniwersyteckie Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej, a że mieszkamy w Gdańsku to się świetnie składa. Później wiza.W Gdańsku jest konsulat. Jupi. Później ubezpieczenie. To zadanie Krzyśka. Następnie buty i kurtka. Tyle z rzeczy podstawowych.


No comments:

Post a Comment