Tuesday, September 20, 2011

So this is it.
Nie wiem czy zdążę cokolwiek napisać przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny. Jeśli nie to znaczy że kolejny wpis będzie już bez polskich znaków ;)
Udało nam się kupić wszystko to co planowaliśmy. Krzyśka buty i spodnie (takie jak ma Arun.. hesusmarja), moją kurtkę. Okazało się że mamy też zupełnie nową, trzecią, kartę pamięci do aparatu. Razem 20GB, powinno styknąć. Jeśli nie to producent będzie przecież miejscowy.
Wczoraj zrobiliśmy listę todotków na dziś. Dziś oprócz tego głównie pakowanie. Za chwilę zrobię ksero wszystkich dokumentów, przetrwam jakoś do końca dnia pracowego a potem zacznę u-r-l-o-p!

再见!

No comments:

Post a Comment