Tuesday, November 15, 2011

dzień 13

Dotarlismy autobusem do Guilin. 

Hostel na nas czekal, a w nim takze golden retriver biszkoptowy imieniem Simba. 

Teraz ja czekam na nalesnika z bananami i czekolada a Krzysiek na pizze serowa. Tak, to od pol godziny nasz najulubienszy hostel w Chinach. Yangshuo dalo nam w kosc, niech spada! 

Jutro mamy w planie szlak miedzy tarasami ryzowymi. Milego dnia! :)

No comments:

Post a Comment